Przez cały biały dzionek czekam - Jarosław Iwaszkiewicz

XXX

Przez cały biały dzionek czekam,
Aż stanie wieczór w wieńcu gwiazd,
Kiedy mnie zawsze z półczłowieka
Zmienia w półboga sypki czas.

Zanurzę się znów w czarne cienie
Związany z tobą w węzeł ciał,
I zatrze zbędne dna wspomnienie,
Zgniecionej rosy słodki miał.

Ujrzymy gwiazdy zamiecione
Podmuchem wichru w złota wir,
I oddech nasz nad ziemi łonem
Zmieni się w czajek ostry skwir.

Wpatrzeni w noc, wsłuchani w ptaki,
Czyż nie wrócimy nigdy już?
Czy sen nie przyjdzie na nas taki,
Że da nam przespać chłody zórz?

Czekamy dnia, co jest podobny
Do twoich różozłotych rąk,
Zaklęci w ptactwa jęk żałobny,
Zakuci w nocy czarny krąg.

Bo wiatr i noc, i cień, i drzewa
Splątują się w miłosne sny,
I nie wiadomo, co tak śpiewa –
Ziemia czy ptak, czy las, czy my.

Jarosław Iwaszkiewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz