.

.

piątek, 31 stycznia 2014

Ciało - Jules Supervielle

Ciało

Tutaj wszechświat schronił się w głębokiej ciepłocie człowieka
i gwiazdy stąpają delikatnie niebiańskimi krokami
w ciemności, która przemaga, gdy się przekroczy skórę,
tutaj wszystkiemu towarzyszą milczące kroki naszej krwi
i tajne lawiny, bezhałaśne w naszych wewnętrznych okolicach,
tutaj to, co zawarte, jest o tyle większe
od ciasnoty ciała zawierającego ogrom...
Lecz to nie przeszkadza naszym powszednim i pokornym rękom
dotykać różnych punków naszego ciała, które kwateruje gwiazdy
z międzygwiezdnymi odległościami przestrzeganymi w nas wiernie.
Jak bezmierni olbrzymi, ściągnięci do małości przez ciało
ludzkie, w którym musimy wytrzymać,
mijamy się nawzajem, źle ukrywając swoje gwiazdy, swoje
przepastne zawroty,
co odbijają się w oczach, jedynych pęknięciach naszej skóry.
I ciągle jesteśmy pod ciśnieniem tego wewnętrznego bezkresu,
nawet wtedy, kiedy nasz świat, dotknięty nagle zwątpieniem,
cofa się w nas pośpiesznie, aż staje się malutki i znika,
kiedy nasze serce bije tylko dla swojej łupinki cielesnej,
my, ograniczeni wówczas do skrajnej nagości naszych organów,
tych zwierząt poniechanych w ich krwawiącej stajni.

Jules Supervielle
przełożył Julian Przyboś

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz