Tadeuszowi Różewiczowimam dwadzieścia pięć lat
a moje życie zamyka się w siedmiu dniach
jeden z tych siedmiu dni
jest dniem moich urodzin
jeden z tych siedmiu dni
będzie dniem mojej śmierci
żyłem a właściwie spałem
w poniedziałek wtorek środę
czwartek piątek sobotę niedzielę
był to bardzo dyskretny sen
z zachowaniem wszelkich niezbędnych pozorów życia
obudziłem się nagle na widok pięknej lalki
obudziłem się na pogrzebie brata
na biodrach dziewczyny
na własnym weselu
mam dwadzieścia pięć lat
i jeszcze kilkanaście może kilkadziesiąt razy
budziły mnie wstrząsy zgrzyty przenosiny
z jednego łóżka domu do drugiego
obecnie coraz rzadziej się budzę
tutejsze powietrze górskie sprzyja moim snom
prowincja porusza się koło mnie na palcach
a siedem nianiek tygodnia kołysze mnie
i zawodzi wciąż jedną i tę samą kołysankę
Józef Baran
Również mam 25 lat, więc czytając ten wiersz jeszcze bardziej widziałam w nim siebie i swoje życie.
OdpowiedzUsuńTeraz muszę odetchnąć..
Kasieńko:* Napiszę teraz jak stara pierdoła, ale uwierz mi - jak się ma 25 lat, to ten wiersz jeszcze można znieść. Gorzej, jak się ma... więcej;) Wtedy nic, tylko "sznura i na góra!" Niestety, ja mam przegwizdane, bo nie mam strychu:/
OdpowiedzUsuńChyba nawet w przyszłości będę nadal żyła myśląc, że mam 25 lat.
OdpowiedzUsuńTo dlatego, że posiadam strych.
A, może lepsza będzie przeprowadzka;)
Mmm, tak to właśnie działa... niessstety:(
UsuńOscar Wilde napisał bardzo mądre zdanie w Portrecie Doriana Gray'a o tym, że tragedią starości nie jest to, że człowiek się starzeje, lecz to, że pozostaje młodym.
PS. Jezu! Ale mam chandrę!
4 LATAA ZA PO... yy tego. . . poważny chciałem być, Węgrowska sama przylazła!. . .
OdpowiedzUsuńBo ten, tego, napisać chciałem, że wiersz absolutnie cudowny. . . niech już będzie zima, będę mógł przechadzać się w świetle tego koloru, lamp znaczy. . . chyba potrzebny mi ktoś do składania zdań, albo najpierw myśli. . . coś mi idzie ostatnio strumieniem świadomości. . .
i przestawili mi godzinę
Usuńi pozbawili mnie tych lamp
a to świnie! czas ci przestawili?!
Usuńnonono, biednemu to zawsze wiatr w oczy... i jeszcze ciemno jak w dupie u murzyna
;)
PS. Coś Ty palił?! Coś Ty pił?!
No, wiater w ooczy!
UsuńCzas mi zabrali i ponad to piec...
Została pusta jama w ścianie!
Ćpałem tylko lecytynę z magne(s)zem...
Piłem soczek a ferment siała Tina Turner!
Good night everybody...
"mam 24 lata, ocalałem prowadzony na rzeź" pisał Różewicz...
OdpowiedzUsuńNo, i to wystarczy za mój komentarz.
Pozdrawiam, Magdo, j.
Tak. Jeden z najlepszych komentarzy.
OdpowiedzUsuńChylę czoła przed...
i pozdrawiam:)
Niesamowity ; trafilam tu przez przypadek i chce wiecej ;p
OdpowiedzUsuń:)) no to zapraszam do częstszych odwiedzin;)
UsuńPorównanie Różewicza i Barana miałem na próbnej maturze :) Nieskromnie przyznam, że walnąłem taki esej, że chapeau bas!
OdpowiedzUsuńBobas pas!
OdpowiedzUsuńNazywam się Maciej, nie mam 25 lat
OdpowiedzUsuńso deep bruh...
OdpowiedzUsuń