Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leconte de Lisle Charles. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leconte de Lisle Charles. Pokaż wszystkie posty

Czas, Przestrzeń... - Charles Leconte de Lisle

***
(villanella)

Czas, Przestrzeń oraz Liczba
Z czarnego spadły firmamentu
W morze, co mroczne i bez ruchu.

Całun z ciszy i cienia,
Noc całkiem wymazuje
Czas, Przestrzeń oraz Liczbę.

Jak ciężki i milczący gruz,
Duch wpada w śpiącą pustkę,
W morze, co mroczne i bez ruchu.

W nim, z nim, wszystko tonie,
Pamięć, marzenie, uczucie,
Czas, Przestrzeń oraz Liczba
W morzu, co mroczne i bez ruchu.

Charles Leconte de Lisle
tłum. Krystyna Wojtynek-Musik

Elfy - Charles Leconte de Lisle

Nils Blommér - Elfy tańczące - 1850
Elfy

Strojne w macierzanki, cząbry i tymiany,
Weselnice elfy tańczą śród polany.

Ze ścieżyny leśnej na odludną błoń
Rycernego jeźdźca niesie kary koń:
W mrocznej nocy błyszczą złociste ostrogi,
A gdy blask miesiąca padnie wpoprzek drogi,
To oświeca nagły, tajemniczy blask
Na bujawej głowie szczerosrebrny kask.

Strojne w macierzanki, cząbry i tymiany,
Weselnice elfy tańczą śród polany.

Wkrąg rycerza zwiodły lekki okrąg swój,
Co powietrzem płynie, nito mgielny zwój...
Hej, rycerzu śmiały! — nocka księżycowa!
Gdzież tak późno dążysz — pyta go królowa,
W uroczyszczach leśnych kusi nocą zły —
Pójdźże lepiej tańczyć na wilgotne mchy!

Strojne w macierzanki, cząbry i tymiany,
Weselnice elfy tańczą śród polany.

Nie, kochanka moja, słodki czar i lub
Czeka mię, a jutro weźmiem z sobą ślub!
Niechajcie mię elfy, elfy łąk weselne,
Co pląsacie rojem nad kobierce zielne, —
Nie dzierżcie mię zdala od miłości mej,
Bo już dzień prześwieca skroś wierzchołki kniej.

Strojne w macierzanki, cząbry i tymiany,
Weselnice elfy tańczą śród polany.

Wstrzymaj się rycerzu! ja ci wzamian dam
Złoty pierścień magów, opal cudu sam —
I więcej nad złoto, sławę i zaszczyty,
Własny rąbek srebrem księżycowem lity...
— Nie. — Więc idź! I oto białym palcem swym,
Tknąwszy pierś rycerza, znika niby dym.

Strojne w macierzanki, cząbry i tymiany,
Weselnice elfy tańczą śród polany.

Pod ostrogą złotą rumak dęba wstał,
Niespóźniony rwie się i pomyka wcwał...
Ale śmiały rycerz chwieje się na siodle,
Widząc marę białą, która kroczy wpodle —
Bez szelestu kroczy, w przestrzeń dłonie rwie
— Elfico-szatanie! zczeźnij! nie kuś mnie!

Strojne w macierzanki, cząbry i tymiany,
Weselnice elfy tańczą śród polany.

Nie strzymuj mię maro! próżnych niechaj prób
Miła na mnie czeka, śpieszę wziąć z nią ślub.
— O małżonku luby, wieczysta mogiła.
Będzie naszem łożem — cicho przemówiła —
Umarłam. — Więc rycerz, gdy ją widzi tak,
Z karego się konia martwy wali wznak.

Strojne w macierzanki, cząbry i tymiany,
Weselnice elfy tańczą śród polany.

Charles Leconte de Lisle
przeł. Bronisława Ostrowska

Z księżycowych woni - Charles Leconte de Lisle

Z księżycowych woni

Cześć ci, boska, przyjdź do nas, którzy cię kochamy,
W głąb tajemniczych gajów, kędy drżą balsamy
Cichych westchnień. Zejdź lekką stopą po gór zboczu,
Schyl się nad źródłem, które drzemie śród zieleni,
Skąpać jego kryształy światłością promieni
Twych pięknych i tęsknych oczu.

O ty, która milcząca i wpółprzysłoniona
Na powiekach śpiącego śród mchu Endymiona
Złożyłaś pocałunek upojona ciszą,
Królowo pięknych nocy, miękkie blaski twoje,
Biała Selene, budzą twych snów złotych roje,
Co nas w strapieniu kołyszą.

Na burzliwej przestrzeni żeglarz zabłąkany
Z ufnością patrzy w niebo, choć ryczą bałwany,
I gdy go wał ruchomy ze wszech stron otoczy,
Nie zadrży, choć się okręt w morską otchłań wali,
Póki widzi przed sobą na spienionej fali
Sploty twych jasnych warkoczy.

Usłysz nas, nieśmiertelna! Na ten świat cierpienia
Niech się twa słodka jasność cicho rozpromienia,
O ty, perło lazurów lśniąca na ich szczycie.
Spowij niebiosa w swoje srebrzyste zasłony
I uśmierz choć na chwilę ten ból niezleczony,
Który wypełnia nam życie.

Charles Leconte de Lisle
przełożył Antoni Lange