Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sandburg Carl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sandburg Carl. Pokaż wszystkie posty

Wybierzmy króla - Carl Sandburg

Fernando Chamarelli
Wybierzmy króla

Wybierzmy króla,
który będzie żył wiecznie -
orzechowy król, ziemniaczany król,
uszczelkowy król, spiżowo-gwoździany król
tapetowy król w tapetowej koronie,
z tapetową królową w tapetowej biżuterii.

Wybierzmy króla
tak bystrego, tak szybkiego, tak twardego,
że będzie trwał wiecznie -
już wszyscy potakiwacze podsuwają piłki
mówiąc królowi: "Tak, szefie, będziesz trwał wiecznie!"
             i potem ktoś
mówi to cebulowemu królowi, leszczynowemu królowi,
eklerowemu królowi albo królowi gumy do żucia,
i każdy król zjednoczonego mocnego syndykatu
słucha tych potakiwaczy prawiących,
że żył będzie wiecznie, że jest taki bystry,
             taki szybki, taki twardy,
tak jest - szef, który nigdy nie będzie gryźć ziemi,
nie zejdzie w dół i nie będzie kanapką dla robaków
             tak jak my - klienci,
             jak my - klienci.

Carl Sandburg
tłumaczenie Krzysztof Mętrak

Księżyc na młodziku - Carl Sandburg

Księżyc na młodziku

Dzieciątko-księżyc, piroga, srebrna dziecięca piroga, płynie i płynie do Indian, na Zachód.
Krążek srebrzystych lisów, tuman srebrzystych lisów
siedzi i siedzi wokół indiańskiego księżyca.
Oto gwiazda żółtego koloru, jak tropiciel i szeregi niebieskawych
[gwiazd, jakoby tłum tropicieli, sprawują wartę.
O, lisy, dzieciątko-miesiąc i tropiciele, wyście w pamięci wskrześli
białopłomiennym listem tej nocy w snach czerwonoskórego człowieka.
Któż to usiadł na ziemi, krzyżując ręce i nogi, spojrzeniem mierząc
[twarz księżyca i lica zachodnich gwiazd?
Kimże są widma z dolin Missisipi miedzianoczołe,
widma mknące konno, bez uzd, na żylastych rumakach,
a których dłonie kochające, spoczywają na szyjach toni,
co biegną nocą po ścieżce dawnej i długiej?
Dlaczego zawsze wracają tu, kiedy srebrzyste lisy siądą wokół młodego
[księżyca srebrnego dzieciątka, u Indian, na Zachodzie?

Carl Sandburg
tłumaczył Józef Czechowicz

Kapelusze - Carl Sandburg

Claude Théberge
Kapelusze

Kapelusze, czymże jesteście?
Co tai się pod wami?
Z krawędzi szczytu drapacza chmur
spojrzałem w dół i zobaczyłem: kapelusze! Pięćdziesiąt tysięcy kapeluszy!
Roiły się szumiąc pszczelnie i jak owce, wodospad, byki,
lub zastygały w bezgłosie podmorskich traw i milczeniu prerii okrytej pszenicą.
Kapelusze, opowiedzcie mi o swych wzniosłych nadziejach...

Carl Sandburg
tłum. Józef Czechowicz

Kat na łonie rodziny - Carl Sandburg

Francis Bacon
Kat na łonie rodziny

O czym myśli kat kiedy wróci wieczorem
Z pracy do domu? Kiedy siądzie z żoną
Dziećmi żeby wypić kawę i zjeść
Talerz jajek na szynce, czy oni pytają
Jak mu dziś poszła robota i czy wszystko
Było jak należy czy unikają
Niektórych tematów i mówią tylko
O pogodzie, o sporcie, o polityce
I o komiksach w dzienniku i co grają
W kinie? Czy patrzą mu na ręce jak sięga
Po filiżankę z kawą i jajka na szynce?
A kiedy dzieci poproszą: Tatusiu,
Bawmy się w konie, weź sznurek! czy on
Mówi im niby żartem: Mam na dzisiaj
Dość sznurka? Czy też mu się twarz
Rozjaśnia i powiada: Niezły jest ten świat
I fajnie się żyje. A kiedy biała
Twarz księżyca zajrzy w okno pokoju
Gdzie śpi niemowlęcym snem jego córeczka
I te odblaski pomieszają się
Z uszkami i włoskami niemowlęcia: co on,
Kat, wtedy robi? To chyba jest łatwe
Dla niego. Sądzę, że dla kata wszystko
Jest łatwe.

Carl Sandburg
przełożył Robert Stiller

Meg - Carl Sandburg

Ferdinand Hodler
Meg

Bóg mi świadkiem, Meg, żałuję, że cię w ogóle spotkałem.
Żałuję, że rzuciłaś pracę i ruszyłaś za mną.
Żałuję, że zdobyliśmy metrykę i kupili białą suknię,
W której stanęłaś przed ołtarzem, gdy popędziliśmy do księdza,
By mu powiedzieć, że będziemy się kochać i troszczyć o siebie
Zawsze, póki gdzieś będzie świecić słońce i deszcz będzie padał.
Wolałbym teraz, byś ty mieszkała gdzieś daleko,
A ja był włóczęgą bez grosza przy duszy na kolejowym szlaku.

Wolałbym nie mieć dzieci
I rachunków za czynsz i za węgiel,
By nie przychodził gość ze spożywczego upomnieć się o forsę,
Codziennie ta forsa za fasolę i suszone śliwki.
Bóg mi świadkiem, Meg, żałuję, że cię w ogóle spotkałem.
Bóg mi świadkiem, wolałbym nie mieć dzieci.

Carl Sandburg
przekład Tadeusz Sławek

Odjechała - Carl Sandburg

Peregrine Heathcote
Odjechała

Każdy kochał Chick Lorimer w naszym miasteczku
Daleko stąd.
Każdy kochał ją.
Bo hardą dziewczynę, która idzie za swoim marzeniem, wszyscy mężczyźni kochają.
Nikt nie wie, dokąd poszła Chick Lorimer.
Nikt nie wie, czemu walizkę spakowała
... trochę starych rzeczy, i odeszła
Z małym podbródkiem naprzód wysuniętym,
Z miękkim włosem sypiącym się niedbale
Spod szerokiego kapelusza,
Tancerka, śpiewaczka, śmiejąca się namiętna kochanka.
Czy dziesięciu, czy stu mężczyzn goniło za Chick?
Czy pięciu, czy pięćdziesięciu miało serce złamane?
Każdy kochał Chick Lorimer.
Dokąd odjechała, nikt nie wie.

Carl Sandburg
przełożył Czesław Miłosz

Cyganka - Carl Sandburg

Cyganka

Prosiłem znajomą Cygankę
Aby naśladowała stary obraz
I przemówiła starą mądrością.
Cofnęła podbródek,
A szyję i głowę
Uczyniła wierzchołkiem nilowego obelisku
I powiedziała:
Zdejmij opaskę ze swych ust
I naucz się milczeć.
Nie mów nic nikomu, bo nikt nie słucha,
Lecz niech twe usta będą gotowe do mówienia.

Carl Sandburg
przełożył Michał Sprusiński