Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostrowska Bronisława. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostrowska Bronisława. Pokaż wszystkie posty

Oddech morza - Bronisława Ostrowska

Michael Satarov
Oddech morza

Szeroki, słony oddech morza.
Mew dzikich krzyki nad wodami…
Serce się z piersi rwie w bezdroża;
Serce, jak skrzydło, w piersiach gra mi!
Mew dzikich krzyki nad wodami,
Słońce z chmur lotnych patrzy zwoja…
Serce, jak skrzydło, w piersiach gra mi;
Znasz miłość, duszo, duszo moja;
Czy snów cię bezdnie kołysały?
Dyszą zielone wodne wały,
Serce się z piersi rwie w bezdroża!…
Czy snów cię bezdnie kołysały?
Szeroki, słony oddech morza…

Bronisława Ostrowska

Koło święconej kredy - Bronisława Ostrowska

Koło święconej kredy
(fragment)

Zmiażdży kłamane sny,
Kaloryfer, krzesełka i święte tablice
I oprze fale życia o swój własny centr,
Punkt, skrę rzeczywistości, co mi pali pierś -
Moje serce.
Więc spotykamy się wszyscy
W kole święconej kredy,
Wy, obcy mi, a niekiedy
Bliscy.
Wszystkich nas więzi w krąg
Ślepy horyzont ekranu.
Ach te ucałowania rąk!
"Dobry wieczór, dobry wieczór panu.
Dziękuję, tak, bardzo dobrze się bawię.
Dziękuję, doskonale się czuję.
Czy drukuję? nie, nie drukuję,
ale czytam wszystkie nowości."
(Czy oni wiedzą, Boże, czy oni wiedzą,
że nie ma rzeczywistości?)
Było coś, było z nami,
Pamiętam, widzę prawie,
coś przeciekło między palcami
strumyczkiem źródlanej wody...
"Prawda, prawda, panie Jarosławie,
Na życie nie ma zgody."
"Prawda, prawda, panie Tuwimie,
umknąć by pod podłogę jak mysz,
wykaraskać się w siarkowym dymie...
...Kamieniem? krzyż?"
"Nie pomoże godzina poezji,
Panie Antoni.

Bronisława Ostrowska

Wróż sobie, wróż - Bronisława Ostrowska


...

Wróż sobie, wróż
z czerwonych róż,
z czerwonych osypujących się płatków, co mrą.

Wróż sobie, wróż,
aż w sercu róż
znajdziesz me serce, znajdziesz me serce ociekające krwią.
Z czerwonych róż -
Ty weź je, skrusz
i rzuć na wiatr, i rzuć na los, najświętszą dłonią Twą.

Z czerwonych róż -
I cóż? i cóż?
Krwawiące płatki, krwawiące serca jak ptaki w zimnym wietrze się rwą.

Bronisława Ostrowska

Okiennej ramy krzyż... - Bronisława Ostrowska

***

Okiennej ramy krzyż.
Firanki biała chusta.
Co, drżysz?
Daj usta!

Łza jednej gwiazdy lśni
W dalekim niebie.
Nie ty...
Nie ciebie.

Bronisława Ostrowska

Taka sama pogoda jesienna... - Bronisława Ostrowska

***

Taka sama pogoda jesienna,
Choć od tamtej przeszło całe życie.
Taka sama głębia bezdenna
W jasnym błękicie.

Takie same serca skrwawione
Drżą bez wiatru na osiczynie.
I przędziwo ciszą niesione
Pod słońce płynie.

Tylko głębsze rąk załamanie!
Tylko cięższe głowy schylenie,
Tylko szczersze -- Odpuść nam, Panie
I -- Wieczne odpocznienie.

Bronisława Ostrowska

Jesień (Padają nasze słowa...) - Bronisława Ostrowska

Jesień

Padają nasze słowa, jak dojrzałe owoce.
Serce się już nie szamoce i piersi ci już nie druzgoce.

Odleciały. Czy nie wiesz, kiedy odleciały ptaki przelotne?
Tak ciche jest dzisiaj południe słoneczną jesienią wilgotne.

Ślizga się uśmiech sadu po zamyślonym czole...
Tyle ci pragnęłam powiedzieć, a teraz milczeć wolę.

Wolę śledzić w milczeniu tę nić babiego lata,
Co z moich rąk zaplecionych wraz z twoim spojrzeniem ulata.

Bronisława Ostrowska

Mieszczańskiego pokoju szablonowe firanki - Bronisława Ostrowska

Joanna Zjawińska
Mieszczańskiego pokoju szablonowe firanki

Mieszczańskiego pokoju szablonowe firanki
Dziwne baśnie mi prawią w księżycowe wieczory,
Kiedy jasność miesięczna poprześwietla ich tkanki
I niezgrabne postacie, wirydarze i wianki
Stroi z snów zapomnianych bezpowrotne kolory.

Romantyczna królewna kwietne plecie równianki,
Smutny giermek sokoła rozkapturza w lot skory –
I tak patrzą ku sobie dwa tęskniące upiory
Mieszczańskiego pokoju.

Lecz gdy księżyc wypłynie na obłoczne krużganki,
Sokół wolny ulata na łów dziki w przestwory,
Z rąk spadają królewnie macierzanki, sasanki,
I łka giermek stęskniony u nóg srebrnej kochanki...
Cicho. Chłodny wiatr nocy rozkołysał dwie story
Mieszczańskiego pokoju...

Bronisława Ostrowska

Długi przerwany pereł sznur - Bronisława Ostrowska

Władimir Mukhin
Długi przerwany pereł sznur
w albumie p. M. K.
Nie wiem, czy piję złote wino,
Czy wiosennego kwiecia pył?
Czuję na oczach bajkę siną...
Wspomnienia jakieś w górze płyną,
Jakby girlandę z duchów wił.

Jak mocno pachną krwawe róże!
Płomień pochodni w dymach drży...
Łuny się kładą na marmurze
I łzy z pochodni cieką duże –
Płonące krwawo smolne łzy.

Na biały marmur sypko spływa
Długi przerwany pereł sznur...
Snują się marzeń mdłe przędziwa
I owych pereł struga żywa
Echowym pieśniom daje wtór...

Cienie się włóczą w kątach sali
Pomiędzy kolumn smukły las,
W kielichach wino krwią się pali
I idzie stary sen z oddali –
I siada blady... obok nas...

Z wolna mi w piersi serce chłodnie,
Kiedy mu patrzę twarzą w twarz.,
Księżyc nad morzem lśni pogodnie
I perły płaczą, i pochodnie,
I róże pachną...

Bronisława Ostrowska

Bogdajem… - Bronisława Ostrowska

Elżbieta Mozyro
Bogdajem…

Bogdajem rosła jako krzaki głogów
W słonecznym złocie
Albo wykwitła wśród pustych rozłogów
Jako stokrocie.

Bogdajem była jako brzoza biała
Liście rozwiała
Lub pokraśniała wśród leśnej gęstwiny
Jako kaliny.

Bogdajem była dziewanną tą złotą,
Słońca pieszczotą,
Albo wyrosła jak kwiecie kąkolu
We szczerym polu.

Bronisława Ostrowska

Aleją bzów - Bronisława Ostrowska

Guy Rose
Aleją bzów

Kiedy niebo lazurowe
Kryształową świeci głębią,
Tam, gdzie bujne bzy liliowe
Niby sina mgła się kłębią,
Chciałabym ja iść...

Szłabym w słońca złotej toni,
W złotych pyłów zawierusze,
Słuchająca bzowej woni,
W bzów patrząca pióropusze,
W ich skłębioną kiść...

Wtedy mnie by się wydało,
Że słonecznych skier zawieje
Pochłonęły mnie już całą!
Że ja w bezmiar olbrzymieję
Pozłocistą mgłą,

Że już krążę w złotym pyle,
Że się wtapiam w woń i słońce,
Ginąc w woni jak motyle
Oszalałe i mdlejące,
Co z rozkoszy mrą...

Bronisława Ostrowska

Tych, co na pięknym kłamstwie... - Bronisława Ostrowska

Anne Lan
***

Tych, co na pięknym kłamstwie sparli życia chwałę,
Rozgrzesz, o śmierci,
I daj im wzrok daleki i wejrzenie śmiałe
Z nadbrzeżnej perci,
Skąd czekają twej łodzi nad głębią wieczystą
Z siecią gwiaździstą...

Bronisława Ostrowska

Nie bój się mnie... - Bronisława Ostrowska

Hypnos i Tanatos
* * *

Nie bój się mnie — przyjdę pogodnie, łagodnie,
Jak matki dalekiej pieszczota...
nie bój się mnie!

Na serce położę ci dłoń i serce przycichnie, wychłodnie —
I serce przygaśnie, przypomni...
nie bój się mnie!

Gdy świat stopię ci w jedno śpiewne morze,
Dalekich fal płaczem ukojne...
nie bój się mnie!

Jeśli jest Bóg nad gwiazdami, w nieb szafirowym przestworze,
To moje dłonie są Boże...
nie bój się mnie!

Bronisława Ostrowska

Menuet - Bronisława Ostrowska

the minuet-frederik hendrik kaemmerer
Menuet

"Margrabino, więc zawarty pakt?"
"Mości książę..." Piękna margrabina
Pod wytworny menueta takt
W wdzięcznym dygu przed księciem się zgina.

W krąg jej główki białe loki drżą,
Drobna rączka skubie rękawiczki,
Pod wachlarza leciutkiego mgłą
Różem kwitną śnieżyste policzki.

"Margrabino — pokochałem kwiat!"
"Mości książę, to miłość motyla..."
Lekko szemrzą barwne zwoje szat,
Wabny uśmiech koral ust rozchyla.

"Czasem motyl od rozkoszy mrze
U różanej kochanki kielicha..."
"Motyl? — buja po niebieskim tle,
A kwiat po nim z tęsknoty usycha."

Żarem płonie rozmarzona skroń,
Zdradny taniec kołysze i wabi —
Heliotropu unosi się woń
Z szeleszczących w przelocie jedwabi...

Pod wytworny menueta takt
Na zakręcie dłoń się z dłonią wiąże...
"Margrabino, więc zawarty pakt?"
"Pakt motyla z różą, mości książę?"

Bronisława Ostrowska

Samotność - Bronisława Ostrowska

Samotność

Szalejowa tęsknota na duszę mi padła:
Zatrutych łez tęsknota posępna i chora.
Zmora czai się ku mnie z każdego zwierciadła,
Z każdej szyby okiennej świeci twarz upiora.

Pożółkłych wspomnień karty na kominku płoną,
Iskrami świecą na nich tajemnicze runy...
Zeschłe kwiaty mi syczą jakąś wieść prześnioną
O zapachu kadzidła i sosnowej trumny.

W powietrzu stęka głośno ciężki szept zegara,
Nieubłagany, ciągły, straszny, monotonny...
W kątach włóczy się pustka i posępność szara,
I lęk — ten bezlitosny, głuchy lęk przedzgonny. —

I wiem, że gdzieś daleko ktoś bardzo mi drogi
Patrzy w tę nocną pustkę i wyciąga ręce,
I grozi, i przyzywa mnie, i ginie w męce
Samotny...

Bronisława Ostrowska