Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vrchlicki Jaroslav. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vrchlicki Jaroslav. Pokaż wszystkie posty

Słowacki - Jaroslav Vrchlický

Tytus Byczkowski - Portret Juliusza Słowackiego - 1831
Słowacki

Szmer muszli, którą przyłożysz do ucha,
Pył, co skrzydełka motyla pokrywa,
Powieści Wschodu różnobarwna niwa,
Gdzie raj stracony znów pociąga ducha –

Twórcze gwiazd drżenie, wulkan, co wybucha,
Skarga anioła na swe szczęście tkliwa,
Sen błogi, co się w perły łez rozpływa,
Pieśń dawna, której serce mile słucha:

Wszystko to w dźwiękach twojej lutni słyszę!
A ukołysan jej rzewną muzyką,
Rad bym na wieki zamknął swe źrenice;

Lecz żar, co w tobie pod popiołem dysze,
Nagle ku niebu tryśnie strofką dziką,
I znów, jakbyś skrę tchnął w popielnicę.

Jaroslav Vrchlický
przełożył Miriam

Śpiąca Praga - Jaroslav Vrchlicki

Todd Williams
Śpiąca Praga

Już północ głaz ciemności wlecze z dali.
już śpiące miasto w cień otula szary;
wszystko zamarło, mgła wyczynia czary.
ruch dzienny, zda się, zniknął w rzecznej fali.

Latarnia mętnie w oparach się pali,
rząd czarnych klinów malują filary
na wodzie, słychać jej leniwe gwary,
jakby umarli w grobach rozmawiali.

Ciemnieją domy jak ruin szkielety.
majaczą wieże, mglą się drzew bukiety,
po które sięga ręka Nocy naga.

Nagle baśń stara w myśli się rozplata
staje woźnica w pustkach, strzela z bata
i mówi: "Tutaj była kiedyś Praga".

Jaroslav Vrchlicki
przekład Leszek Engelking