Terapia kolorami
Łąkę!
Natychmiast zieloną łąkę!
- wołam w głąb siebie
gdy władyka-urzędnik podniósł na mnie głos
i zaraz spokojnie odpływam z portu Segregatorów
po kaczeńcach w śnieżycy stokroci
Oszukana na chlebie i wodzie
łatę nieba wyciągam z kieszeni
i rozsyłam jak balon
Mam płat przeczystej modrości
i dalekie jezioro
z odbitą gwiazdą poranną
I gdy na mój jasny kapelusz
kupiony na ten wiersz
brudne sadze padają
i kiedy nie potrafię już niczego zmienić w żart
ani w dobre obrócić
łykam orzeźwiające oranże i fiolet
gryzę orzeszki wiewiórczej czerwieni
Kolory – lecznicze radości szarego bylednia
Okruchy farby z odrapanego autobusu szans
Ewa Najwer
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najwer Ewa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najwer Ewa. Pokaż wszystkie posty
Szczęście - Ewa Najwer
Szczęście
Wierzę w ukryte przede mną
szczęście – bukiet iluzjonisty.
Nie widzę go, ale wiem
jakimi barwami się mieni.
Zakpi ze mnie artysta
kiedy zejdę ze sceny:
zapełniając przestrzenie
barwami i szelestem
kwiatami
nonszalancko
obsypie innych
jak deszczem.
Ewa Najwer
więcej twórczości:
Najwer Ewa
Rozstanie - Ewa Najwer
![]() |
| Justyna Kopania |
Rozeszliśmy się oboje
w trzy strony świata
w czwartą stronę winy
w piątą stronę żalu
ty od siebie
ja ode mnie
byle dalej
Ewa Najwer
więcej twórczości:
Najwer Ewa
Subskrybuj:
Posty (Atom)


