Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tiutczew Fiodor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tiutczew Fiodor. Pokaż wszystkie posty

Przyroda — sfinks... - Fiodor Tiutczew

* * *

Przyroda — sfinks — tym bardziej jest zuchwała,
Tym bardziej bezlitosna dla człowieka,
Że może wcale, od zarania wieków,
Żadnej zagadki nie ma i nie miała.

Fiodor Tiutczew
przełożył Ryszard Łużny

Zmrok - Fiodor Tiutczew

Van Gogh - Country road in Provence by night - 1910
Zmrok

Cienie siwe się rozpierzchły,
Barwy, dźwięki wieczór starł,
Ruch i życie płynnie przeszły
W chwiejny zmrok, w daleki gwar.
Niewidzialny lot motyla
pośród nocy słychać blisko.
Niewysłownych tęsknot chwila!
Ja we wszystkim. We mnie wszystko.

Zmroku cichy, zmroku senny,
Lej się w duszy mojej głąb.
Wonny, ciemny i niezmienny —
W cieniach, w ciszy wszystko skąp.
Czucia — mgłami zapomnienia
Ponapełniaj aż do wierzchu!
Daj mi zaznać zatracenia,
Zmieszaj z sennym światem zmierzchu!

Fiodor Tiutczew
przełożył Julian Tuwim

Widzenie - Fiodor Tiutczew

Widzenie

Jest jakaś noc milczenia kosmicznego
I w oną noc objawień i zachwytu
Żywy, olbrzymi wóz wszechbytu
Widomie toczy się przez niebo.

Wtedy gęstnieje mrok jak chaos nad wodami.
Niepamięć niby Atlas ziemię tłoczy;
Tylko dziewiczą duszę Muzy — widzeniami
Bogowie trwożą w snach proroczych.

Fiodor Tiutczew
przełożył Julian Tuwim

Uspokojenie - Fiodor Tiutczew

Max Ernst -Las - 1927
Uspokojenie
Burza minęła. Lecz gromem zwalony
Ogromny dąb płonął, dym smugą siną
Pełzał po ziemi z gałęzi zwęglonych —
Lśniącą po deszczu, zieloną gęstwiną.
A już od pól — melodie, i zadźwięczał
Ptaszęcy zgiełk, biegł po zroszonych łąkach,
I końcami swego łuku tęcza
Na zielonych wsparła się wierzchołkach.

Fiodor Tiutczew
przekład Mieczysława Buczkówna

Lubię w jesiennym, późnym czasie - Fiodor Tiutczew

Vladimir Pervuninsky
Lubię w jesiennym, późnym czasie

Lubię w jesiennym, późnym czasie
Carskiego Sioła ogród złoty,
Gdy zmierzch w półmgle go lekkiej gasi
I kłoni do snu i tęsknoty
I zjawy biało uskrzydlone
Na tafli jezior zmatowiałej,
Milczeniem, ciszą otoczone,
W półmgle przeźroczej stoją białe...

I gdy na stopnie się szerokie
Dumnych pałaców Katarzyny
Kładą wieczorów wczesnych mroki
W październikowe te godziny,
A w tajemnicy mrocznych cieni
Majaczy się przy gwiazd migocie
Jak gdyby sławnych przypomnienie
Minionych dni — kopuła w złocie.

Fiodor Tiutczew
tłum. (?)

Jesienny wieczór - Fiodor Tiutczew


Jesienny wieczór

Jest w świetlistości przedjesiennych zmierzchów
Tkliwy, tajemny czar zadumy,
Złowieszczy blask i barwność drzew w rozpierzchu,
Czerwiennych liści lekkie, czułe szumy.
I cichy błękit, co się mgliście chmurzy,
Że ziemia wokół smutnie sierocieje,
I jak przeczucie nadchodzącej burzy
Czasem porywczy, chłodny wiatr zawieje.
Znużeniem wszystko, wyczerpaniem tchnie,
Uśmiechem cichym schyłku i więdnienia,
Co u rozumnej się istoty zwie
Podniosłą wstydliwością jej cierpienia.

Fiodor Tiutczew
przełożył K.A.Jaworski

Rozłąka wielkie ma w sobie znaczenie... - Fiodor Tiutczew

* * *

Rozłąka wielkie ma w sobie znaczenie,
Czy na wiek kochasz, czy na drgnienie powiek,
Miłość jest snem, a sen to tylko mgnienie,
Więc wcześniej, później przyjdzie przebudzenie,
I musi wreszcie z snu się ocknąć człowiek.

Fiodor Tiutczew
przełożyła Anna Kamieńska