Stary człowiek
Siedzi przy stoliku samotny
i pije retsinę.
Ręce ma chropowate jak wiatr w nocy.
Splata je nad czołem.
Jego zęby świecą skałą zwietrzałą.
Tawerna pachnie ostrygami,
w tawernie tyle śpiewów i krzyków,
że można czuć pogardę dla czasu.
Nikos Chadzinikolau
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chadzinikolau Nikos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chadzinikolau Nikos. Pokaż wszystkie posty
Wiersz z deszczem - Nikos Chadzinikolau
Wiersz z deszczem
Deszcz ustał.
Kobieta zamknęła parasolkę.
Zatrzymała się na chodniku.
Wyciągnęła rękę tak czujnie,
jakby wnosiła zarzewie
w pejzaż
pachnący jeszcze deszczem.
Nikos Chadzinikolau
Deszcz ustał.
Kobieta zamknęła parasolkę.
Zatrzymała się na chodniku.
Wyciągnęła rękę tak czujnie,
jakby wnosiła zarzewie
w pejzaż
pachnący jeszcze deszczem.
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Erotyk wieczorny - Nikos Chadzinikolau
Erotyk wieczorny
Czuję ciepło twoich warg
i dreszcz przechodzi na mnie
przez splecione ręce,
milczenie oczu mówi mi wszystko,
czego nie wiedziałem.
aż po wszystkie dźwięki nocy
przyjmując ufność ciała,
jak słowa
które urabiam palcami.
Nikos Chadzinikolau
Czuję ciepło twoich warg
i dreszcz przechodzi na mnie
przez splecione ręce,
milczenie oczu mówi mi wszystko,
czego nie wiedziałem.
aż po wszystkie dźwięki nocy
przyjmując ufność ciała,
jak słowa
które urabiam palcami.
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Erotyk z księżycem - Nikos Chadzinikolau
Théodore Géricault - Pocałunek - 1822 Erotyk z księżycem
Objął ją wpół.
Pięła sie po nim jak powój,
- zasłoń okno.
Odwrócił się plecami do księżyca
i wargami wymodlił z jej ciała
miłość.
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Jesień - Nikos Chadzinikolau
Jesień
Oto chwila ruchu w miejscu pełnym
wypieszczonym w myśli,
gdzie rzeczywistość drzew
jest wiatrakiem ze szklistym profilem
i widokiem ptaka
rozpiętego w otwartości krajobrazu.
Oto odkrywanie pulsu najpierwszego
gwałtowne do gleby
czekającej ziarna,
narastanie przestrzeni
do granicy rozdrażnionego snu.
Obłoki więdną jak rdza.
Nikos Chadzinikolau
Oto chwila ruchu w miejscu pełnym
wypieszczonym w myśli,
gdzie rzeczywistość drzew
jest wiatrakiem ze szklistym profilem
i widokiem ptaka
rozpiętego w otwartości krajobrazu.
Oto odkrywanie pulsu najpierwszego
gwałtowne do gleby
czekającej ziarna,
narastanie przestrzeni
do granicy rozdrażnionego snu.
Obłoki więdną jak rdza.
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Miłość - Nikos Chadzinikolau
Miłość
Po prostu ślad na śladzie,
imię wypowiedziane nieśmiało,
chleb krajany śpiesznie,
noc bezsennie kołująca.
Po prostu spojrzenie w spojrzenie,
czas, w którym ciała się łączą,
pieśń nowego.
Po prostu Ty...
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Odejście - Nikos Chadzinikolau
Odejście
Wypił resztę wódki z butelki,
wziął płaszcz i wyszedł.
Ona zmieniła wodę w kwiatach
(drugi raz w tym dniu),
zaniosła chleb do kuchni,
nóż wytarła o dłoń.
Obejrzała dłoń w świetle:
Linia szczęścia o wiele krótsza od linii losu.
Nikos Chadzinikolau
Wypił resztę wódki z butelki,
wziął płaszcz i wyszedł.
Ona zmieniła wodę w kwiatach
(drugi raz w tym dniu),
zaniosła chleb do kuchni,
nóż wytarła o dłoń.
Obejrzała dłoń w świetle:
Linia szczęścia o wiele krótsza od linii losu.
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Tułaczka - Nikos Chadzinikolau
Tułaczka
Najpierw był las.
Potem szliśmy przez drogi,
równiny,
góry.
Twarze przyjmowały barwy szerokiego wiatru
i słońca.
Wtedy morzył nas sen.
Nie mogliśmy zapomnieć wężów
krzyżujących z nami swój los.
Deszcz czuwał.
Tylko droga była prawdziwa.
Zauważyliśmy: jeden pozostał w tyle,
by zawiązać sznurowadło.
Teraz wydaje się,
że każda droga jest krwotokiem.
Nikos Chadzinikolau
Najpierw był las.
Potem szliśmy przez drogi,
równiny,
góry.
Twarze przyjmowały barwy szerokiego wiatru
i słońca.
Wtedy morzył nas sen.
Nie mogliśmy zapomnieć wężów
krzyżujących z nami swój los.
Deszcz czuwał.
Tylko droga była prawdziwa.
Zauważyliśmy: jeden pozostał w tyle,
by zawiązać sznurowadło.
Teraz wydaje się,
że każda droga jest krwotokiem.
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Wiatr - Nikos Chadzinikolau
Wiatr
Jest wiatr,
co barwę kwiatów rozcieńcza
i wiruje zastygłym księżycem
w ruinach świeżo usypanych,
w ustach otwartych
wypłakujących słońce.
Jest wiatr
co smaga gniew na wzgórzach
i szczelnie w cieniu nocy
mierzy swój wzrost,
co kiełki strąca z kropli
i krwawi oczy cierpkim smakiem gleby.
Jest wiatr
martwy,
można dotknąć jego kości.
Nikos Chadzinikolau
Jest wiatr,
co barwę kwiatów rozcieńcza
i wiruje zastygłym księżycem
w ruinach świeżo usypanych,
w ustach otwartych
wypłakujących słońce.
Jest wiatr
co smaga gniew na wzgórzach
i szczelnie w cieniu nocy
mierzy swój wzrost,
co kiełki strąca z kropli
i krwawi oczy cierpkim smakiem gleby.
Jest wiatr
martwy,
można dotknąć jego kości.
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Ars poetica - Nikos Chadzinikolau
Ars poetica
Pieśn łączy mnie z czasem
Nie znam lepszej miary
dla człowieka.
I tak wchodzę w lot Ikara
przez ból,
przeciw mieczom i kulom
na chwałę wolności.
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Światło nocy - Nikos Chadzinikolau
Światło nocy
Wiatr rozwiązał sznury milczenia drzewom,
które pokryły się srebrem.
Księżyc spiskował orientalnie,
tuląc się do okna.
Nie zapaliłaś lampy.
Stałaś wpatrzona w dal
jakby wycięta z fatamorgany.
Miłość jest światłem.
Nikos Chadzinikolau
Wiatr rozwiązał sznury milczenia drzewom,
które pokryły się srebrem.
Księżyc spiskował orientalnie,
tuląc się do okna.
Nie zapaliłaś lampy.
Stałaś wpatrzona w dal
jakby wycięta z fatamorgany.
Miłość jest światłem.
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Drzewo Platona - Nikos Chadzinikolau
Drzewo Platona
Platon mówił tak czysto
jak szelest liści oliwki.
Rozumieli go nawet przypadkowi przechodnie.
Wolny od trosk materialnych
przylegając do drzewa jak do pojęcia,
przez które poznajemy ideę,
wołał: „rzeczy stają się,
idee istnieją”.
Nadaremnie szukałem drzewa Platona
w Atenach,
zwalił je ciężarowym samochodem
pijany kierowca,
który zbiegł.
Nikos Chadzinikolau
Platon mówił tak czysto
jak szelest liści oliwki.
Rozumieli go nawet przypadkowi przechodnie.
Wolny od trosk materialnych
przylegając do drzewa jak do pojęcia,
przez które poznajemy ideę,
wołał: „rzeczy stają się,
idee istnieją”.
Nadaremnie szukałem drzewa Platona
w Atenach,
zwalił je ciężarowym samochodem
pijany kierowca,
który zbiegł.
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Poeta - Nikos Chadzinikolau
Poeta
Syn zapytał,
czym jest poezja.
Pokazałem mu ptaka z rozpiętymi skrzydłami.
A przecież widziałem ptaki odarte z piór.
Pokazałem mu drzewo z zielonymi gałęziami.
A przecież widziałem gałęzie skręcone w pętle.
Pokazałem mu kobietę z dzieckiem na ręku.
A przecież widziałem kobiety
trzymające zasztyletowane brzuchy...
Nikos Chadzinikolau
Syn zapytał,
czym jest poezja.
Pokazałem mu ptaka z rozpiętymi skrzydłami.
A przecież widziałem ptaki odarte z piór.
Pokazałem mu drzewo z zielonymi gałęziami.
A przecież widziałem gałęzie skręcone w pętle.
Pokazałem mu kobietę z dzieckiem na ręku.
A przecież widziałem kobiety
trzymające zasztyletowane brzuchy...
Nikos Chadzinikolau
więcej twórczości:
Chadzinikolau Nikos
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)











