Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brault Jacques. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brault Jacques. Pokaż wszystkie posty

Ze swoimi czterema wielbłądami - Jacques Brault

Oleg Duriagin Pierre Gonnord
 ...

Ze swoimi czterema wielbłądami
Don Pedro z Alfarabiera
Podziwiał świat i go przemierzał
Zrobił to za co i ja się wziąłbym
Gdybym posiadał cztery wielbłądy

Jacques Brault
przekład: Edward Stachura

Patrzcie na nasze dłonie... - Jacques Brault

***

Patrzcie na nasze dłonie czerwone białe w zimie, w lecie zawsze same
Ściskają inne dłonie ale i te są samotne zawsze samotne
Nasze ręce nigdy nie były naprawdę nasze
tak aby pieścić ciało po prostu zdobywać coś pomiędzy
ziemią i niebem kobietą i mężczyzną
Ja tutaj jestem tylko dłonią drzewa dłonią wody
ruchliwej i śpiewnej ale smutnej z wieczora bo nie ma
łona które by ją ukołysało do snu
Nie mamy rąk ale zabiliśmy Indian
groziliśmy pięścią naszym ciemiężcom
to jest nasza żałoba to jest nasza zmaza
Nie mamy innej dłoni jak tylko tę dziką ogromną krainę
która trzyma nas przygwożdżonych do bieguna ...

Jacques Brault
tłum. Maciej Szybist

Teraz oto jestem rozpaczliwie wolny... - Jacques Brault

***

Teraz oto jestem rozpaczliwie wolny i naiwny
lecz wiedząc to o, radości o, nędzo żaden wyróżniający znak
prócz tego rozdzierający serce uśmiech przeznaczony dla nikogo

piana mojej miłości dla twoich ust
wkrótce trawy krótkie wyszczerbiona motyka
nie mówmy już o tym pełne szufle słów itd.

dokonać końca odnajdziemy się u Syriusza
ta sama galaktyka ta sama wieczność
czas drży tuż tuż i oto masz
już się dokonało
lub prawie

Jacques Brault
przeł: Edward Stachura