Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celan Paul. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celan Paul. Pokaż wszystkie posty

Bliskość grobów - Paul Celan

Bliskość grobów


Czy zna jeszcze Bohu głęboki nurt
tę falę, co, matko, zadała ci ból?

I czy pole z wiatrakiem pośrodku pamięta
Caspar David Friedrich – Krzyż w górach

jak cicho cierpiały anioły w twym sercu?

Czy już żadna osika, wierzba pośród łąk
nie doda ci otuchy, nie odejmie trosk?

Czy to Bóg tak się wspina i schodzi po zboczu
wspierając się o pełen świeżych pąków kostur?

I czy ścierpisz, znów, matko, jak w domu swym
ten cichy, niemiecki, bolesny ten rym?

Paul Celan z tomu Piasek z urn, 1948
w przekładzie Ryszarda Krynickiego

Les Globes - Paul Celan

Les Globes

W straconych oczach - czytaj w nich:

orbity słońc, serc,
szumiąco-piękne słowo daremnie.
Śmierci i wszystko
co z nich zrodzone. –
Łańcuch pokoleń,
który leży tu pogrzebany i
który jeszcze tu wisi, w eterze,
okalając przepaści. Pismo
wszystkich twarzy, w które świszcząc
wwiercał się piasek słów – mała wieczność,
sylaby.

Wszystko
nawet najcięższe, było
jak piórko, nic
nie chciało zatrzymać.

Paul Celan
przełożył Ryszard Krynicki

Na wysokości ust - Paul Celan

fot. Enzo Perrazziello
Na wysokości ust

Na wysokości ust, odczuwalna:
narośl mroku.

(Nie musisz jej szukać, światło, nadal
jesteś sieciami śniegu, trzymasz
swą zdobycz.

Jedno i drugie znaczy:
dotknięte i niedotknięte.
Jedno i drugie z poczuciem winy mówi o miłości,
jedno i drugie chce być tutaj i umrzeć.)

Blizny po liściu, pąki, rzęski.
Oczkowane, obce dniu.
Łupina, prawdziwa i otwarta.

Warga wiedziała. Warga wie.
Warga milczy o tym do końca.

Paul Celan
przełożył Ryszard Krynicki

Todtnauberg - Paul Celan

Todtnauberg

chata Martina Heideggera w Todtnaubergu
Jasne płatki, pomórnik i świetlik,
łyk ze studni, tam gdzie
sześcian gwiazdy,
w tamtej
chacie,
do księgi
– czyje nazwiska zmieściła
przed moim? –
wpisany wers o
nadziei, dzisiejszej,
że słowo
myślącego
nadejdzie
w sercu,
darń leśna, nierówna,
storczyk i storczyk, osobno,
szorstkość, później, podczas jazdy,
dobitna
człowiek, co nas przewozi,
co słucha,
pośród mszaru pół-
przebyte ścieżki
nakładzione kije

wilgoć
liczna.

Paul Celan
przeł. Jakub Ekier

Psalm - Paul Celan

Psalm

Nikt nie ulepi nas ponownie z ziemi i gliny,
nikt nie omówi naszego prochu.
Nikt.

Bądź pochwalony ty, Nikt.
Ku twemu zadowoleniu
chcemy kwitnąć.
Ku
tobie.

Niczym
Byliśmy, jesteśmy, po –
zostaniemy, kwitnąć:
róża nicości – ta
róża niczyja.
Szyjka słupka w jasności duszy,
nitka pręcika w pustce nieba,
korona czerwona
od słowa w purpurze, które wyśpiewaliśmy
ponad, o, ponad
cierniem.

Paul Celan
tłum. Feliks Przybylak

Mandorla - Paul Celan

Mandorla

W migdale - co stoi w migdale?
Nic.
Stoi nic w migdale.
Stoi sobie i stoi.

W niczym kto stoi? Król.
Król w nim stoi, król.
Stoi sobie i stoi.

              Nie posiwiejesz, żydowski kosmyku.

Na twoje oko – ku czemu stoi oko?
Twoje oko stoi w stronę migdału.
Twoje oko ku niczemu stoi.
Stoi ku królowi.
Stoi tak i stoi.

              Nie posiwiejesz, człowieczy kosmyku.
              Pusty migdał, królewsko błękitny.

Paul Celan
przełożył Stanisław Barańczak

Psalm - Paul Celan

Bronisław Linke - Modlitwa zamordowanych
Psalm

Nikt nas na nowo z ziemi i z gliny nie lepi,
nikt już naszego prochu nie zaklina.
Nikt.

Bądź pochwalony. Nikt.
Tobie gwoli pragniemy
rozkwitać.
Tobie
wbrew.

Niczym
byliśmy, jesteśmy, będziemy
nadal rozkwitając:
róża z niczego, róża
niczyja.

Ze
słupkiem jak duch jasnym,
z pręcikiem pustynnym jak niebo,
z koroną czerwoną
od słowa szkarłatnego, któreśmy śpiewali
ponad, o, ponad
cierniem.

Paul Celan
przełożył Stanisław Barańczak

Wykoronowany - Paul Celan

Wykoronowany

Wykoronowany,
wypluty w noc.

Pod jakimi
gwiazdami! Szczere srebro
bijących w szarość młotów serca. I
warkocze Bereniki, także tu – splatałem,
rozplatałem,
splatam, rozplatam.
Splatam.

Wąwozie błękitu, w tobie
dobywam złoto. Z nim także, z tym złotem
roztrwonionym u kurw i dziewek,
przychodzę, wciąż przychodzę. Do ciebie,
najdroższa.

Także z modlitwą, z klątwą. Także z każdą
ze świszczących nade mną i ku mnie
pałek: także z nimi, w jedno
stopionymi, z nimi
fallicznie związanymi w pęk, do ciebie,
mój snopie, słowo moje.

Z imieniem, napojony
każdym wygnaniem.

Z imieniem i nasieniem,
z imieniem, zanurzony
we wszystkie
kielichy, które stoją pełne twojej
królewskiej krwi, człowieku – we wszystkie
kielichy wielkiej
róży getta, z której
patrzysz na nas, nieśmiertelny przez tak wiele
śmierci na drogach świtu.

(I śpiewaliśmy Warszawiankę.
Przez wargi trzciną zarosłe, Petrarko.
W uszy tundry, Petrarko.)

I wzbija się w górę ziemia, nasza,
ta.
I nie wysyłamy
nikogo z naszych na dół
do ciebie,
Babel.

Paul Celan
przełożył Stanisław Barańczak

Ufność - Paul Celan

Tomasz Alen Kopera
Ufność

Będzie jeszcze jedno oko,
czyjeś, obok
naszego: nieme
pod kamienną powieką.

Dalej, drążcie waszą sztolnię!

Będzie rzęsa,
zwrócona do wewnątrz kamienia,
powleczona stalą Niewypłakanego,
najsubtelniejsze z wrzecion.

Przed wami dokona dzieła,
jakby jeszcze, skoro jest kamień, istnieli bracia.

Paul Celan
przełożył Jan Koprowski

Będzie - Paul Celan

Będzie

coś, później,
napełni się tobą
i podniesie
do czyichś ust

Z roztrzaskanego
obłędu
podnoszę się
i przyglądam swojej dłoni,
jak zatacza jedno
jedyne koło

Paul Celan
przełożył Jacek Buras

Obojga - Paul Celan

Obojga

odbliźnione ciała,
obojga klepsydry na nagości,
obojga odrzeczywistnione oblicza.

Wyciągnięte na ląd przez
najbielszy korzeń
najbielszego
drzewa

Paul Celan
przełożył Jacek Buras

Pod skórę - Paul Celan

Pod skórę

wszyte moich dłoni:
twoje dłońmi
pocieszone imię.

Gdy ugniatam bryłę powietrza, tę naszą strawę,
zakwasza ją
poświata liter z
niedorzecznie otwartych
porów.

Paul Celan
przełożył Jacek Buras

Sprawozdanie z lata - Paul Celan

Wiktor Korecki - Wrzosy i brzozy
Sprawozdanie z lata

Ten już nieprzekraczalny, ten
obchodzony kobierzec tymianku.
Pusta linia, ukośnie
przeciągnięta przez wrzośce bagienne.
Nic niesione do wiatrołomu.
Znów spotkania z
oddzielnymi słowami, jak:
osuwisko, kostrzewa owcza, czas.

Paul Celan
przełożył Ryszard Krynicki

Bawiąc się toporami - Paul Celan

M.C.Escher
Bawiąc się toporami

Siedem godzin nocy, siedem lat czuwania:
bawiąc się toporami
leżysz w cieniu stojących trupów
- o drzewa, których nie rąbiesz!-
z przepychem przemilczenia u wezgłowia,
z łachmanem słowa u stóp,
leżysz, toporami się bawiąc -
i w końcu błyszczysz jak one.

Paul Celan
przekład Jacek St. Buras

Ja wiem - Paul Celan

Bruno Schulz - Undula w nocy - 1920/22
Ja wiem

I ty, także i ty -:
przepoczwarzone.
Jak wszystko biegłe w sprawach nocy.
Trzepot, fruwanie wokół.
Nie widzę go - słyszę!

I ty
jak wszystko wolne od dnia:
przepoczwarzone.

I oczy, które cię szukają.
I moje oczy wśród nich.

Spojrzenie:
jedna nić więcej cię osnuwa.

To późne, późne światło.
Ja wiem: te nici błyszczą.

Paul Celan
przełożył Ryszard Krynicki

Z mroku w mrok - Paul Celan

Z mroku w mrok

Podnosisz oczy - widzę, że żyje mój mrok.
Patrzę mu pod nogi:
również tu jest on mój i żyje.

Któż to nas tak przeprawia? I budzi się przy tym?
Czyje to światło tak mi deptało po piętach,
że znalazł się przewoźnik?

Paul Celan
przełożył Ryszard Krynicki

Tyle Gwiazd - Paul Celan

Vladimir Kush
Tyle Gwiazd

Tyle Gwiazd
nam się podtyka. Byłem,
gdy spojrzałem na ciebie - kiedy? -,
daleko, przy
innych światach.

O te drogi galaktyczne,
o ta godzina, która
odważała nam noce
w ciężar naszych imion. Ja
wiem, to nieprawda,
że żyliśmy, to tylko
oddech krążył ślepo między
Tam i Nie-tu i Niekiedy,
oko niczym kometa śmignęło
ku Wygasłemu, w wąwozach,
gdzie się dożarzyło, stała
piersiasta Historia,
po której w górę i w dół,
i w poprzek pięło się już, co
jest albo było albo będzie -,

wiem,
wiem i ty wiesz, wiedzieliśmy,
nie wiedzieliśmy, przecież
byliśmy tu a nie tam,
i niekiedy, gdy
stała między nami tylko nicość, odnajdywaliśmy
w pełni drogę do siebie.

Paul Celan
przekład Jacek Buras

Słowo o zstępowaniu do głębi - Paul Celan

Tomasz Sętowski - Pragnienie miłości
Słowo o zstępowaniu do głębi

Słowo o zstępowaniu do głębi,
któreśmy czytali.
Lata, słowa odtamtąd.
Wciąż jeszcze jesteśmy.

Wiesz, przestrzeń jest nieskończona,
wiesz, nie musisz latać,
wiesz, to co wpisało ci się w oko,
pogłębia nam głębię.

Paul Celan
przekład Jacek Buras

Przed twoją późną twarzą - Paul Celan

Joanna Chrobak
Przed twoją późną twarzą

na samotnym
szlaku między
nocami przemieniającymi również mnie,
zatrzymało się coś,
co kiedyś było już u nas, nie -
tknięte przez myśli.

Paul Celan
przekład Jacek Buras

Fuga Śmierci - Paul Celan

Fuga Śmierci

Czarne mleko świtania pijemy je zmierzchem
pijemy południem i rankiem pijemy je nocą
pijemy i pijemy
sypiemy w przestworzach hen grób tam nie leży się ciasno
Mieszka w domu ów mąż ten igra z wężami i pisze
i pisze gdy się ściemnia do Niemiec twe włosy złociste Margarete
to pisze i staje przed dom a gwiazdy się iskrzą on gwiżdże na psy swe gończe
George Grosz - Filary Społeczeństwa - 1926
i gwiżdże na Żydów też swych i każe grób sypać pod ziemią
rozkaz nam daje no grajcież do tańca

Czarne mleko świtania pijemy cię nocą
pijemy cię rankiem południem pijemy cię zmierzchem
pijemy i pijemy
Mieszka w domu ów mąż ten igra z wężami i pisze
i pisze gdy się ściemnia do Niemiec twe włosy złociste Margarete
Twe włosy spopielone Sulamit sypiemy w przestworzach hen grób tam nie leży się ciasno

On krzyczy ryć głębiej w głąb ziemi wy jedni wy drudzy śpiewać i grać
i sięga do pochwy po stal wygraża ma oczy niebieskie
ryć głębiej łopatą wy jedni wy drudzy do tańca wciąż grać

Czarne mleko świtania pijemy cię nocą
pijemy południem i rankiem pijemy cię zmierzchem
pijemy i pijemy
mieszka w domu ów mąż twe włosy złociste Margarete
twe włosy spopielone Sulamit on igra z wężami

On krzyczy grać słodziej tę śmierć śmierć mistrzem co rodem jest z Niemiec
on krzyczy ciemniej pociągnąć po skrzypcach potem w przestwór wstąpicie jako dym
potem grób posiądziecie pośród chmur tam nie leży się ciasno

Czarne mleko świtania pijemy cię nocą
pijemy południem śmierć mistrzem co rodem jest z Niemiec
pijemy cię zmierzchem i rankiem pijemy i pijemy
śmierć mistrzem co rodem jest z Niemiec jego oczy niebieskie
i trafia cię kulą z ołowiu i trafia dokładnie
mieszka w domu ów mąż twe włosy złociste Margarete
psy szczuje na nas swe gończe w przestworzach daruje nam grób
on igra z wężami i marzy śmierć mistrzem co rodem jest z Niemiec

twe włosy złociste Margarete
twe włosy spopielone Sulamit

Paul Celan
przekład Jacek Filek