Strych
Na tym strychu
gdzie bitwy starych gratów
są jak bitwy Matejki
Mój przyjaciel stoi
w sztuce do kolan
jak jeleń w liściach
Stale w krzesłach
siedzą Rembrandt i Norwid
Jest nieustanne podniesienie sztuki
Chciałbym jednak
żeby przyjaciel wymyślił
jakąś rzecz drobną
na przykład -
Dzbanuszek
do zaparzania słów
Jerzy Harasymowicz
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Habington William. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Habington William. Pokaż wszystkie posty
Na nieobecność Kastary - William Habington
![]() |
| Sandro Boticelli - Portret Giuliano de Medici - 1478/80 |
Szaleństwem jest lekarstwo umarłemu dawać:
Odejdźcie, przyjaciele. Nie dam się rozkrawać
Skalpelami pouczeń i udręk mych sekcja
Nie posłuży wam jako anatomii lekcja.
Lecz wy, ufając zmysłom, twierdzicie uczenie,
Że jestem żyw jak wprzódy. Wszystko to złudzenie:
W ciało tkane z powietrza nieraz się oblecze
Duch, by pozorem mamić umysły człowiecze;
Chyba że samo niebo cudem mnie wyrywa
Śmierci, by żyła we mnie miłość nieszczęśliwa.
Nie, nie — jestem wszak martwy; lecz niech nikt nie wzdycha,
Nie mąci łzą pogrzebnych pomp, nie pyta z cicha,
Co z mą duszą, gdy ciało tkwi w trumiennej skrzyni:
Dusza moja jest w raju, bo przebywa przy niej.
William Habington
przełożył Stanisław Barańczak
więcej twórczości:
Habington William
Subskrybuj:
Posty (Atom)

