Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kostra Ján. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kostra Ján. Pokaż wszystkie posty

Zęby - Ján Kostra

Zdzisław Beksiński - Wąwóz wojowników - 1984
Zęby

Człowiek pożarłby człowieka, ale nie da rady.
Najsroższy z ziemskich drapieżców słabe ma dzisiaj zęby.
Gdy na planecie, po wiekach, wspomni go sobie kiedyś
historyk pszczół lub mrówek – nie wiemy przecież jeszcze,
kto rządy świata obejmie po ludzkim dziele zagłady –
będzie się gorzko uśmiechał. To zwierzę pyszne, mądre,
co sztuką swą pomysłów noc zwyciężyło ponurą,
co zawładnęło wodą, powietrzem, oceanem,
rozumem przenikało tylu tajemnic jądro –

zapomnieć nie umiało swych ludożerczych głodów
ani słabości zębów przeboleć, gdy stary nawyk
we krwi się burzył żądzą, aby bliźniego zagryźć.
Zdecydowało się wreszcie: przyprawiwszy zęby maszynom,
Wydało wielką ucztę, na zgubę ludzkiego rodu.

Ján Kostra
przełożyła Janina Brzostowska

Powrócić... - Ján Kostra

Powrócić...

Powrócić znowu w skromne piękno ranka
ścieżką przez pola,
pod krzewem róży czekać do świtania,
aż rany przestaną boleć,

napić się rosy z dłoni polnej sosny
i płakać na ramieniu
łąki, co twego nie pomni dzieciństwa
śpiącego w róży cieniu.

Zostać na zawsze bosą stopą w trawie,
i nie pamiętać ludzi,
co zaprzedali się tysiącogłowej
ciężkiej jak głaz obłudzie,

modlić się za nich, ale nie wspominać,
a rany twe zagoi
matka chodząca modlić się pod krzyżem
w wiosennej chustce swojej,
zostać jej wiernym, ubóstwu i pięknu,
ona przytuli syna,
który po latach bezlitosnych wrócił
i zastał dom w ruinach.

Ján Kostra
przełożyła Janina Brzostowska

Boję się tej miłości... - Ján Kostra

Boję się tej miłości ...

Boję się tej miłości. Mocno, mocno
przylgnąłem do kamiennych twoich bioder.
Liść spada. I spłoszone drapieżniki
pragną się ukryć. Czują śmierci oddech.

Boję się tej miłości. Jak szalony
mówię ci o niej, niedojrzały jeszcze.
Że przyjdzie zima? Że swój pazur wbije?
Spod skrzydeł wiatru kradnę swoje wiersze.

Boję się tej miłości. Chora, chora
jest miłość, która przed czasem ucieka,
liści się boi spadających z góry,
posągom szepcze o lęku człowieka.

Ján Kostra
przełożyła Janina Brzostowska