Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mucha Szymon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mucha Szymon. Pokaż wszystkie posty

Taxi! - Szymon Mucha



Taxi!

Proszę mnie zawieźć... Albo nie!
Niech pan gdzieś jedzie, gdzie pan chce,
To taki kaprys nocny jest,
Tak, mam pieniądze... I mam gest!

Niech pan mnie wiezie dalej, dalej,
Niech pan mnie wiezie nie wiem gdzie,
Czy w tej taksówce wolno palić?
Tak tylko pytam, nie to nie!

A czy pozwala pan szampana,
Pięknym kobietom tutaj pić?
A czy ja mogę tu u pana,
Przymknąć powieki, no i śnić...

Jestem kobietą przebudzoną
I tak mi dziwnie trzeźwo z tym
Bo chociaż sny na dłużej szkodzą
To wynalazkiem nie są złym
Pan nawet nie wie o czym mówię
Pan nie potrafi żyć we śnie
A ja potrafię, więcej! Lubię
Na jawie śnić, co tylko chcę...

Na przykład miasto o północy,
Tętniący neonami świat,
W którym podpici już „prorocy”,
Kobietom odejmują lat.

Pan sobie pewnie wyobraża,
Pan pewnie myśli nie wiem co...
A ja dziś jestem na wirażu,
Ja wpadłam w poślizg, że ho! Ho!

I całą noc dziś będę szaleć,
Tańczyć na stołach i tłuc szkło,
Ale na razie jedźmy dalej,
Bo widzi pan – ja jestem po

Jestem kobietą po przygodzie,
I tak mi lekko, dobrze z tym,
Mężczyźni mi na dłużej szkodzą,
Choć wynalazkiem nie są złym!

Ja nawet bardzo chłopców lubię!
Mogę ich mieć, gdy tylko chcę,
Prędzej czy później wszystkich gubię,
Więc femme fatale nazwali mnie.

My też jedziemy nazbyt długo
Pan o mnie wie za dużo już
Niech pan tu stanie, pod tancbudą,
Jak to się czyta - Moulin Rouge?

Szymon Mucha

Albert Camus - Szymon Mucha

Albert Camus
Albert Camus

Ciekawe co się z tobą dzieje,
Mistrzu Albercie, jesteś  t a m ?
Jesteś, czy nie ma cię w popiele?

Jeżeli jesteś, powiedz nam...
Czy są gdzieś Bogi zbuntowane
Przeciwko sensom swoich dzieł,
Czy poprawiają je – zbawiając,

Są Bogi? Powiedz! Tak, czy nie?
A śmierć, czy może być szczęśliwa?
Choćby w ramionach, choćby z nią –
Czy jest piękniejsza, niż jej rywal –
Cholernie smutny, zwykły zgon?

A oceany, ciepłe morza?
Kobiety, absynt, gorzka sól?
Czy samym szczęściem cię tam głodzą
I zapomniałeś, co to ból –

Ten pierwszy przedsmak ukojenia –
Cierpienie – bo bez niego nic,
Jest tam cierpienie, czy go nie ma?
Można szczęśliwie  w i e c z n i e  żyć?

Czy można tam odchodzić, wracać,
Jeśli to nieruchomy świat?
Może to tylko miejsce straceń,
Mistrzu Albercie,
Nie mów – „Tak...”

Szymon Mucha

Oto ja... - Szymon Mucha

El Greco - Otwarcie piątej pieczęci - 1608-14 (fragment)
***

Oto ja
Spojrzyj na mnie Panie
Oto ja
W przestworzach taki mały pył
Głowę Ci zawracam
Jak co dnia
Posłuchaj, krzyczeć nie mam sił
Wśród obłoków mgławic,
Z których Ty
Przepiękny zbudowałeś świat
Ktoś pokornie dławi
W gardle łzy
Komuś ubywa szybko lat
Nie chowaj się
Pośród rajskich łąk
Nie opuszczaj mnie
Przerwij ten krąg
Choć raz wstrzymaj czas
Purpurowym świtem
Zrób to dla mnie chociaż raz
Mam do Ciebie kilka
Małych spraw
Na wielkich lepiej znasz się sam
Jeśli przez pomyłkę
Trwa ta gra, dziwna gra
To oszczędź w niej przegranej nam
Pomóż mi obstawić
Dobry los
Na bilet do Edenu daj
Albo tylko ześlij
Pełny trzos
By w życiu było baju baj

Szymon Mucha

Z tego będzie cud - Szymon Mucha

Z tego będzie cud

Tak tu biednie, tak ubogo, że aż płyną z żalu łzy
Toś ty matką jest niebogo, tu spełniły się twoje sny.
Toś Ty ojcem jest biedaku tej drobiny której głos
Lotem poszybował ptaka ponad ciemną ludzką noc.
Jest nadzieja – tylko tyle, że się zdarzy jakiś cud,
Wiara płocha jak motyle i jest głód – miłości głód.
Każde dziecko tą nadzieją, od zarania aż po kres,
Wiarą, że się człowiek zmieni, że osuszy źródła łez.
Znam ja gwiazdy, znam ja drzewa, każde z nich w swej mowie śpiewa.
Tu się zeszły wszystkie drogi, i bogaczy, i ubogich,
Z tego będzie jakiś cud, z tego będzie cud.

Szymon Mucha

Kolęda Dla Nieobecnych - Szymon Mucha



Kolęda Dla Nieobecnych

A nadzieja znów wstąpi w nas
Nieobecnych pojawią się cienie
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boże Narodzenie
I choć przygasł świąteczny gwar
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj
Wbrew tak zwanej ironii losu

Daj nam wiarę, że to ma sens
Że nie trzeba żałować przyjaciół
Że gdziekolwiek są dobrze im jest
Bo są z nami choć w innej postaci
I przekonaj, że tak ma być
Że po głosach tych wciąż drży powietrze
Że odeszli po to by żyć
I tym razem będą żyć wiecznie

Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole

A nadzieja znów wstąpi w nas
Nieobecnych pojawią się cienie
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boże Narodzenie
I choć przygasł świąteczny gwar
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj
Wbrew tak zwanej ironii losu

Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole

Szymon Mucha