Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holm Justyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holm Justyna. Pokaż wszystkie posty

Tylko dom - Justyna Holm

Józef Chełmoński - W ogródku
Tylko dom

Jestem w igle, jestem w sianie,
jestem, nawet kiedy kłamię,
jestem sobą, a gdy nie
- to jestem, mimo wszystko.
Jestem łodzią, jestem sterem,
jestem kims czy zwykłym zerem,
czy zraniona czy bez ran
- mam dom. Bezdomna też dom mam.

Tu odpoczniesz, tu się zmęczysz,
tu grzesznicy są i święci,
tu są wszyscy, których znam,
i wszyscy, których nie znam.
Tu zakręty i rozdroża,
oschłość gór i wiatr od morza,
tu się kocha ponad stan
- to dom jedyny jaki znam.

Choć kaleka, lecz
polszczyzna. Z nią
historii trwała blizna...
no a każdy przecież przyzna, że ojczyzna to
ojczyzna.

Nie niziny, nie pagórki,
nie wierszyki, nie laurki,
i nie wojny, i nie sny,
nie piekło, i nie ziemia,
ani żadne archanioły,
ani krzesła, ani stoły,
tylko droga, którą szłam
- to dom. Jedyny, jaki mam.

Justyna Holm

Tylko kołysanka - Tato - Justyna Holm



Tylko kołysanka - Tato

Tylko śpij i aż śpij
A mnie prowadź tam
Tam gdzie jesteś
Chcę być tam gdzie ty
W niebie, czemu nie
W piekle aż na dnie
Będę wszędzie, wszędzie będę
Czy to ważne gdzie to będzie
Więc przytul się i śpij
Tylko czas nie chodzi spać
Bo ma czas, jest twardy
O tak jak głaz
Jutro zbudzisz dzień
Jutro ja twój cień
Będę wszędzie, wszędzie będę
Nawet, gdy mnie już nie będzie
Tylko śpij i aż śpij
Wniebowzięty chór
Wszystkich świętych
Patrzy na nas w dół
A to tylko ty
A to tylko ja
Ty maleństwo niepojęte
Boże życie bywa piękne
Już przytul się i śpij
Czekolady pełna noc
Gwiazdy jak cukierki
Ech czas je zdjąć
Jutro obudź dzień
Jutro ja twój cień
Będę wszędzie, wszędzie będę
Nawet, gdy mnie już...
Wszystko się powoli toczy.
Boże życie bywa piękne

Justyna Holm

Tylko kocham - Justyna Holm



Tylko kocham

Nienawidzę go, ale mimo to - kocham, bo
kocham.
Kto... , no, bo kto
kocha,
ma, przynajmniej, to.
Nie rozumiem go, ale mimo to - kocham, bo
kocham.
Kto..., no, bo kto kocha,
ma, przynajmniej, to.

Nienawidzę go. Nie rozumiem go.
Nie popieram - prawda szczera - ale kocham, mimo to.

Nie rozgrzeszam go.
Nie pocieszam go.
Nie ubóstwiam,
nie rozpuszczam...,

ale kocham!

Justyna Holm

Kolęda dla mojej córki - Justyna Holm

Kolęda dla mojej córki [fragment]

[...] wiewiórki
A ta ogromna, ta najładniejsza będzie dla mojej córki
Ja tę kolędę z grzywką króciutką, w drobnej jak śnieg sukience
Kocham najbardziej, więc ją przytulę i wezmę ją na ręce

Lilili, Marysieńko
Śpiewaj ze mną cichuteńko.
Lililaj czy ja śnię,
Że ty też kochasz mnie?

Lilili, tatusieńku
Śpiewaj ze mną po maleńku.
Lililaj czy ja śnię,
Że ty też kochasz mnie?

I tak z nią przejdę za siódmą górę i za tę rzekę siódmą
No i po drodze powiem każdemu, że mam kolędę cudną
Będą mnie pytać wszyscy po drodze czyje są te oczęta
No więc im zdradzę, że to Marysi oczy i ta kolęda

Lilili tatusieńku
Śpiewaj ze mną po maleńku.
Lililaj czy ja śnię,
Że ty też kochasz mnie?

Lilili Marysieńko
Śpiewaj ze mną cichuteńko.
Lililaj czy ja śnię,
Że ty też kochasz mnie

Justyna Holm

Tylko Freud - Justyna Holm

Tylko Freud

Grzęzną marzenia w podczasznych podziemiach
we wszystkich odcieniach - jest czerń i jest biel ecru.
A w mózgu podcieniach - ten fresk przeznaczenia,
tłumione wspomnienia, i Freud... Freud i my...

i cierpię na niby,
milczę na niby,
myję okna, bo jesień
- znowu słotna -
pieści załzawione szyby,

i marznę na niby,
błądzę na niby,
życie - niby - jasne, proste,
chociaż stara - czekam, aż dorosnę,
że - na niby - zacznę, niby że...
że zacznę
ż y ć

O Panie, ogrody te, które kwitną w nas,
jak Odys płyną. Ich port to - czas.
Ogrody, te które kwitną w nas
owocują, ale... ale się marnują,
no więc Ty... nie zmarnuj
nas.

Grzęzną marzenia w podczasznych podziemiach
we wszystkich odcieniach - jest czerń i jest biel ecru.
A w mózgu podcieniach - ten fresk przeznaczenia,
tłumione wspomnienia, i Freud... Freud i my.

Justyna Holm

Tylko śmierć - Justyna Holm

Tylko śmierć

Raj to raj.
Śmierć to przedpiekle, a raj - to raj.

Bóg to Bóg.
Śmierć jest motylem, a Bóg - to Bóg.

Ja i ja.
Ta w nieobecnych, i ta, co trwa.

Ja i śmierć.
To ta stop-klatka życia
bez zdjęć.

Ja i śmierć... /?/
więc
baw mnie życie.
Dręcz.

Raj to raj.
Śmierć to przedpiekle, a raj - to raj.

Bóg to Bóg.
Śmierć jest motylem, a Bóg - to Bóg.

Ech, gdyby Nim z nas każdy
dziś
być
mógł!

Justyna Holm