Jonasz Kofta - Ze mnie nie ma, nie wie nikt

Ze mnie nie ma, nie wie nikt

The Department of Preparation: Thomas Smillie’s Photographic Survey of the Smithsonian (1890–1913)

(Nieobecność II)

Świt i zmierzch, i znowu świt
Noc świetlista, ciemne dni
Oswoiłem wieczność, swoją nieobecność
Że mnie nie ma, nie wie nikt

Wreszcie się przestałem bać
Żyć nie muszę, mogę trwać
Tydzień, miesiąc, rok i wiek
Słyszę szum podziemnych rzek
Czasem tylko nagły lęk
Czy to popiół, czy to śnieg
Nie ma mnie i nie ma łez
Cierpi tylko ten, kto jest

Że mnie nie ma, nie wie nikt
Jest powietrze z grubych szyb
Czas wyrokiem nie jest
Lustro się starzeje
A ja się nie zmieniam w nim
Trwam jak kamień, nie jak dym

Jonasz Kofta




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz