.

.

niedziela, 16 lutego 2014

Cięcie - Sylvia Plath

Cięcie

Co to za dreszcz -
Mój kciuk zamiast cebuli.
Szczyt całkiem odszedł

Raczej z wyjątkiem zawiasu

Skóry,
jak kapelusz,
Martwa biel.
Potem ten czerwony plusz.
Mały pielgrzym,
Indianin obcina twój skalp.
Twoje indycze korale
Zwinięty dywan

Prosto z serca.
Dodaję gazu,
Chwytając moją butelkę
Różowego szampana. Oto świętowanie.
Przez wyłom
Biegnie milion żołnierzy,
Żołnierze angielscy, każdy.

Po czyjej są stronie?
Och mój
Człowieczku, jestem chora.
Zażyłam pigułkę by zabić

Cienkie
Papieropodobne uczucie.
Sabotażysta,
Kamikadze -

Plama na twojej
Gazie Ku Klux Klanu
Chustka na głowę
Ciemnieje i matowieje i kiedy
Zwinął w kulkę
Miazgę twojego serca
Stawia czoło małemu
Młynowi ciszy

W jaki sposób skaczesz -
Weteran po trepanacji,
Brudna dziewczyna,
Zniszczony pniak

Sylvia Plath
tłum. Gower

1 komentarz: