Złowrogi jest wieczorny chłód - Jan Lechoń

...

Złowrogi jest wieczorny chłód,
Ten wiatr wyjący jakby w trwodze,
I tajemniczy słychać chód
Jak trwożny tupot nóg na drodze.

Dogasający zorzy pas
Jak przypomnienie bólów życia,
Widomy znak, że zamknął nas
Fatalny krąg, nie do rozbicia.

Jan Lechoń

3 komentarze:

  1. Lechonia mogę komentować co dzień,
    a ponieważ dzisiaj raczej mi się nie chce, wybrałem wiersz krótki i łatwy, by ten
    dzień, nie był stracony, jak moich dni wiele.

    Oto jest wiersz, o wieczornym chłodzie,
    o samotności i o strachu jeszcze,
    boi się on, podmiot liryczny, pisze poeta Lechoń, a resztę niestety trzeba
    sobie przeczytać, zrozumieć, ja wiem
    jest to niełatwo poezję lubić.
    A jeszcze do tego zachody słońca,
    kiedy refleksja włącza się czasem,
    że dzień jak codzień jest zmarnowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:)
      Jestem dzisiaj tak wypluta, że nie stać mnie na nic, poza słuchaniem muzyki i napisaniem: Dziękuję za wiersz:*
      Dobranoc:)

      Usuń
    2. Przepraszam:* Głupie tłumaczenie, a mimo to je napiszę: Kiedy Ci dwa dni temu odpowiadałam, miałam ponad 38 stopni gorączki, choć jeszcze o tym nie widziałam. Zmierzyłam ją dopiero potem, stąd bezsens mojej powyższej odpowiedzi:)
      Nadal jestem na wpół przytomna, więc wolę nie wdawać się w dyskusje, tylko się intensywnie kurować, żeby jutro być już całkowicie na chodzie.
      Pozdrawiam:)
      I jeszcze raz proszę, wybacz bredzącej w malignie;)

      Usuń