.

.

wtorek, 28 czerwca 2011

Gallant Château - Wallace Stevens

Gallant Château

Czy to coś złego, gdy wchodzi się do pokoju
I zastaje puste łóżko?

Mogło być gorzej: rozpaczliwe włosy,
Gorzkie oczy, zimne i obce dłonie.

Mogła być książka i światło
Padające na bezlitosny wers lub dwa.

Mogła być bezkresna samotność
Wiatru w firankach.

Bezlitosny wers? To te kilka słów.
Niech sobie brzmią i brzmią.

Tak jest dobrze. Puste łóżko,
Firanki sztywne, eleganckie, nieruchome.

Wallace Stevens
przełożył Jacek Gutorow

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz