.

.

sobota, 23 lipca 2011

Samotność - Anna Świrszczyńska

Samotność

Samotność,
ogromna perła samotności,
w niej się ukryłam.
Przestrzeń,
która się rozprzestrzenia,
w niej ogromnieję.
Cisza, źródło głosów.
Nieruchomość, matka ruchu.

Jestem sama.
Jestem sama, a więc jestem niczym.
Co za szczęście.
Jestem niczym, a więc mogę być wszystkim.
Egzystencja bez esencji,
esencja bez egzystencji, wolność.

Jestem czysta jak to, czego nie ma,
bezpieczna jak platońska idea,
bogata jak możliwość.
Śmiejąc się wyciągam ręce
do tysiąca moich wspaniałych przyszłości.
Mogę stać się pianą na morzu
i osiągnąć jej szczęście krótkotrwania.
Albo meduzą i mieć na własność
całą śliczność meduzy.
Albo ptakiem z jego szczęściem lotu,
albo kamieniem z jego szczęściem wieczności,
albo drogą mleczną.

Jestem sama, jestem silna.
Samotność chroni mnie.
Jestem sama, a więc mnie nie ma,
nie ma mnie, a więc istnieję
doskonale jak doskonałość,
rozmaicie jak rozmaitość.

Potem przyjdą ludzie. Dadzą mi
skórę, kolor oczu, płeć i nazwisko.
Dadzą przeszłość i przyszłość
gatunku homo sapiens.

Anna Świrszczyńska

11 komentarzy:

  1. Witam,
    czy ktoś mógłby zinterpretować ten oto wiersz krok po kroku, wers po wersie?

    Byłbym wdzięczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prymusem z języka polskiego nigdy nie byłem, tak więc mogę się mylić, aczkolwiek moim zdaniem podmiot liryczny ukazuje swoją interpretację "samotności" która przez ogół uważana jest za jakąś przywarę, wadę. Natomiast zdaniem podm. lir. to właśnie samotność daje człowiekowi szczęście, prawdziwą wolność, możliwość podejmowania samodzielnych decyzji, niezależność. W ostatniej strofie ukazany jest człowiek który nie jest samotny jest ograniczany zewsząd, przez pryzmat swojego pochodzenia, nazwiska, koloru skóry, przeszłość, przyszłość (narzucone z góry obowiązki, kształtowanie cudzego życia).

    OdpowiedzUsuń
  3. z jakiego tomiku pochodzi ten wiersz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromniejąca perła samotności: poezja (1996) Warszawa, Interar

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jak rozumiem nie tylko ja wziąłem się za ten wiersz:)

      Usuń
  5. Interpretacja podobna jw. z tą różnicą, ze ostatnia zwrotke odczytałem jako powrot do rzeczywistosci ze ona jak gdyby ma chwilowa samotnosc ma takie swoje prywatne pudelko w nim mysli o takiej stałej jakby to było gdyby była sama i mogla zaczac sie realizowac na nowo

    OdpowiedzUsuń
  6. a mi to wygląda na samotność dziecka w brzuchu matki, a ostatnia zwrotka to życie, które ukształtuje człowieka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie też mi się tak wydawało, że ona opisuje, jak to jest zanim się narodzi, że jest bezpieczna i nietykalna, bo nic nie wpłynie na byt niematerialny. Że równie dobrze może stać się kamieniem czy pianą na morzu i na końcu się rodzi jako człowiek, któremu będzie już zagrażało niebezpieczeństwo, ale nie będzie samotne.

      Usuń
    2. I ja też tak to odczytałam...

      Usuń
    3. A czy Wasza koncepcja interpretacyjna została zaakceptowana przez komisję?

      Usuń